*Oczami Brooke*
Justin zabrał mnie dzisiaj do kina i na pizze. Cały dzień minął nam bardzo fajnie. Świetnie się bawiłam w towarzystwie Justina. Bardzo dobrze się dogadywaliśmy. Czułam jakbym znała go już parę lat, a nie kilka dni. Kiedy wróciliśmy do domu, mojego brata nigdzie nie było, więc zadzwoniłam do niego. Nie odbierał, więc dałam sobie spokój, jak będzie chciał to oddzwoni. Weszłam do salonu, gdzie przed telewizorem siedział Justin. Usiadłam obok niego.
- Jeffa nigdzie nie ma i nie odbiera telefonu. - powiedziałam.
- Czyli pewnie nie wróci na noc, a my mamy wolną chatę. - powiedział sugestywnie poruszając brwiami.
- Śnij dalej Bieber - powiedziałam poważnie ledwie powstrzymując się od śmiechu.
Jego mina była bezcenna, no w sumie nie dziwię się mu, bo miał mnie za grzeczną dziewczynkę, która nigdy nikomu nie pyskowała. No cóż chłopak się zdziwił.
- Coś Ty powiedziała? To teraz się inaczej zabawimy. - powiedział i zaczął mnie łaskotać.
- Justinnn... przeeestań... proosze - powiedziałam przez śmiech.
- Co z tego będę miał? - zapytał przestając mnie łaskotać.
- Zrobię co tylko chcesz, ale puść mnie już. - powiedziałam.
- Wszystko? - dopytał.
- Tak. - potwierdziłam.
- Hmmm to daj buziaka. - wyszczerzył się.
Dałam mu buziaka i uwolniłam się z jego uścisku.
***********
Zrobiliśmy kolację i poszliśmy spać.
***********
*Oczami Justina*
Dzisiejszy dzień był wspaniały, bo spędziłem go z Brooke. Przy niej czuję się jak w raju. Jakbym znał ją już kilka lat. Co ta dziewczyna ze mną robi? Przecież ja jestem Justin Bieber, postrach USA, który nie wie co to miłość. Ja nie mam uczuć. Jestem potworem, a mimo to przy Brooke czuję się taki "normalny". Przy niej czuję się jakbym znowu miał 15 lat. Jakbym się po raz pierwszy zakochał. Przy niej czuję się wyjątkowo i chciałbym, żeby ona czuła się tak przy mnie, niestety to nie możliwe. Chciałbym z nią być, ale wolę nie robić jej kłopotów. Chcę, żeby była bezpieczna, a poza tym Jeff chyba by mi głowę urwał jakby jej się coś stało. Niestety my nie możemy być razem.
*****************************************
Witam witam! No i mamy 8 rozdział... Co o nim myślicie? Piszcie w komentarzach.... Do następnego ;)
