czwartek, 15 września 2016

Rozdział 17

 *Oczami Kate*
Minęły 3 miesiące od mojej osiemnastki Abra rośnie jak na drożdżach. Ja znalazłam sobie dorywczą pracę w schronisku i Nawet mogę ją zabierać ze sobą do pracy. Jestem bardzo szczęśliwa. Jeff traktuje mnie jak prawdziwą księżniczkę. Z Brooke  i Justinem dogaduję się naprawdę bardzo dobrze.
Dzisiaj jak co sobotę wybrałam się do schroniska wykąpałam 20 psów i wypuściłam je na wybieg po czym nakarmiłam je wszystkie. Kiedy wróciłam do domu byłam bardzo zmęczona. Nakarmiłam Abrę i poszłam spać. Nagle Jeff zaczął mną trząść aż się ocknęłam.
- Co jest? - zapytałam zaskoczona.
- Ktoś porwał moją siostrę wstawaj szybko musimy jej szukać Jay jest załamany! - wypluwał słowa jak z procy.
- Jak to porwana? O czym Ty mówisz? Jak? Gdzie? Kiedy? - przestraszyłam się.
- Brooke nie wróciła ze szkoły i nie dała znaku życia nawet jak Jay się do niej dobijał. 15 minut temu Jay dosłał smsa, że już nigdy nie odzyska swojej kurwy.
- O matko. - zatkało mnie przecież takie rzeczy zdażają się tylko w filmach.
- My jedziemy jej szukać, namierzyliśmy już jej telefon wiemy gdzie jest. Będziemy za dwa dni a Ty zostajesz pod opieką Mike Johna i Fabiana moich najlepszych ludzi. Nigdzie nie wychodzisz bez nich ewentualnie do łazienki. Możesz się nawet przy nich przebierać, są homoseksualistami. Kocham Cię. Pa.
- No okej uważajcie na siebie. Też Cię kocham skarbie. Pa
****************************************
Przepraszam że taki krótki i tak długo mnie nie było ale poprawka z matmy i w ogóle szkoła.
Do następnego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz